29 grudnia

TESTUJEMY Orientana krem z żeń - szeniem indyjskim

TESTUJEMY Orientana krem z żeń - szeniem indyjskim
Jakiś czas temu miałam okazję skorzystać z darmowych konsultacji z przedstawicielką marki Orientana. Dostałam wtedy kilka próbek a krem na noc i na dzień z żeń-szeniem indyjskim jest jedną z nich. Dzisiaj przyjrzymy się temu kosmetykowi.

TESTUJEMY Orientana krem z żeń - szeniem indyjskim

Producent informuje nas, że opakowanie zawiera 100%, naturalny krem do twarzy z żeń-szeniem indyjskim zwanym ashwagandha, który działa jako naturalna substancja przeciwstarzeniowa. Ponadto krem wzbogacony jest o olejek chaulmoogra.
Krem ma za zadanie nawilżać, zmiękczać i wygładzać skórę oraz łagodzić dolegliwości skórne. Jego działanie jest odmładzające i przeciwzmarszczkowe. Ponadto ma działać bakteriobójczo i łagodzić wypryski.
Kosmetyk produkowany  jest w Indiach i nie zawiera parabenów. 

Skład:
woda, olej słonecznikowy, trójgliceryd kaprylowo – kaprynowy (z oleju kokosowego i glicerydu), Stearynian glicerolu (pochodzenie roślinne), gliceryna (pochodzenie roślinne),  olejek z kiełków pszenicy, masło shea,  kwas stearynowy (z naturalnego wosku roślinnego), ekstrakt z korzenia witani ospałej, olejek z migdałów, ekstrakt z papai, mirystynian izopropylu (pochodzenie roślinne), monogliceryd kwasu kaprylowego (z oleju kokosowego lub palmowego), alkohol cetylowy (pochodzenie roślinne), olejek z pestek grejpfruta, olejek sezamowy, olejek uśpianowy, ekstrakt z szafranu, olejek z awokado, olejek z drzewa sandałowego, olejek z nasion marchwi, kwas cytrynowy, benzoesan sodu (pozyskiwany z jagód), sorbinian potasu (pozyskiwany z jagód)

Moja opinia

Krem ma białą barwę i jest gęstej konsystencji. Trochę tępo się nakłada, ale nie jest to szczególnie uciążliwe. Produkt ma bliżej nieokreślony, ale nie drażniący zapach - raczej taki typowy dla kremów. Próbka ma aż 3 ml i jest bardzo wydajna, a krem całkiem szybko się wchłania. Minusem jest to, że może lekko zapychać.

Miałaś okazję testować ten kosmetyk? Co o nim myślisz? :)

24 grudnia

Tradycje świąteczne w poszczególnych regionach Polski

Tradycje świąteczne w poszczególnych regionach Polski
Nareszcie nadszedł, tak przez wszystkich oczekiwany, czas świąt. Choinka pachnąca lasem pięknie ubrana, prezenty kuszą do poznania zawartości a w kuchni słychać gwar przygotowań do kolacji. Świąteczna atmosfera wyczuwalna jest już w progu domostwa... Chociaż nie w każdej Polskiej rodzinie panują te same tradycje, bowiem każdy region w Polsce miał i ma charakterystyczne dla siebie świąteczne zwyczaje.

Tradycje świąteczne w poszczególnych regionach Polski

Małopolska i Podkarpacie

Tutaj (w szczególności na wsiach) wciąż kultywowany jest zwyczaj odwiedzania domów przez grupy kolędników. Mówi się, że kolędnicy to akwizytorzy szczęścia. Przynoszą gospodarzom dobrą nowinę. Są oni ubrani na wzór wysłanników z innej krainy, przez co nawet mieszkańcy tej samej wsi są trudni do rozpoznania. Na południu Polski wciąż praktykuje się chodzenie z turoniem - na Podhalu nazywanym capem, na Orawie kozą. Ponadto nadal popularne są widowiska zwane Herodami, czyli przedstawienia oparte na ewangelicznej scenie opisującej rzeź niewiniątek i śmierć króla Heroda.
Tradycyjne potrawy to żurek (Małopolska) lub barszcz z grzybami (Podkarpacie). Na południu często podaje się opłatek posmarowany miodem. Ten obyczaj jest również znany na Śląsku – tzw. radośnik tradycyjnie był zarezerwowany dla najmłodszych. Na Podkarpaciu spotyka się niekiedy zwyczaj nakrywania do stołu dla dusz zmarłych przodków.

Wielkopolska

W tym regionie także przetrwała część świątecznych tradycji. Mianowicie, 24 grudnia wielkopolski Gwiazdor przynosi dzieciom prezenty. Dotyczy to tylko tych grzecznych - pozostałe dostają rózgi i zgniłe pyry. W samym Poznaniu krąży legenda o Mikołaju, który zanim zostawi gwiazdkowe paczki, sprawdza stan czystości butów domowników
Co ciekawe zwyczaj wkładania sianka pod wigilijny obrus zaniknął w Wielkopolsce, nie jest praktykowany lub praktykują go nieliczni. Wśród świątecznych smakołyków w Wielkopolsce na pewno natkniemy się na makiełki, czyli makaron podawany z masą makową.

Podhale

Dawniej na Podhalu tradycje religijne przeplatały się z tymi pogańskimi. Niektóre zwyczaje i magiczne gesty górale zachowali do dziś. Wigilijny stół opasano łańcuchami, aby inwentarz trzymał się zagrody i nikt nie opuścił rodziny. Pod stół kładziono siekierę, co miało za zadanie zwiastować pokój w rodzinie. Ponadto każdy z domowników trzymał bosą stopę na lemieszu od pługa (pod stołem), by być zdrowym "jak to wykute żelazo". Mocno trzymana łyżka w ręku chroniła od śmierci w przyszłym roku. Poza tym łyżek musiało być tyle ile domowników, nie więcej i nie mniej. Więcej oznaczało narodziny w przyszłym roku, natomiast mniej - czyjąś śmierć. 
Oprócz tego czas wigilii postrzegano jako powrót do wsi dusz zmarłych, dlatego też w czasie wigilii nie można było prząść, czesać się oraz używać spiczastych przedmiotów. Miało to na celu chronić dusze, nie zranić jej.
Popularne są bukty – czyli kopytka czy moskole – podpłomyki z gotowanych ziemniaków

Górny Śląsk

Prezenty przynosi nie aniołek a Dzieciątko, a jedną z głównych potraw są makówki. Tradycja ta przyszła na Śląsk z Czech. Co ciekawe tradycja ta na Śląsku przetrwała, natomiast na Czechach zaginęła. Nadal jedną z najważniejszych potraw w regionie jest konopiotka czyli wywar z tłuczonych konopi czy zupa migdałowa. Popularne makówki robione kiedyś na wodzie w ogromnych ilościach (jedzono je nawet do Trzech Króli), obecnie robi się na mleku i je przez dwa, trzy dni.
Według tradycji każda panna powinna w Wigilię o północy wyjść na zewnątrz i nasłuchiwać, z której strony szczeka pies - z tej właśnie strony przybędzie jej narzeczony.

Kujawy i Pomorze

Kiedyś snopek zboża w kącie izby, słoma na podłodze i pieczenie ciastek w kształcie konia, krowy czy kury. Dużą uwagę przywiązywało się do dekoracji - każda z nich miała swoje znaczenie. Obecnie jest to wyczekiwanie pierwszej gwiazdki. Jako jedną z potraw serwuje się tu zupę rybną. Do uszek wkłada się pieniążek. Dzieciom ustawia się osobny stolik, tzw. ryczkę. Jest też zwyczaj, który w szczególności przypadł do gustu paniom. Gospodyni nie może wstawać od stołu a co za tym idzie o pełne talerze dba pan domu.

Łemkowszczyzna

Kto z nas nie słyszał o kutii? Jest to tradycyjna potrawa Łemków będąca mieszaniną gotowanej pszenicy z makiem, miodem i owocami. Innymi tradycyjnymi potrawami są żurek łemkowski przyrządzany z kwasu owsianego, keselycia czy bobalki. Każdy gospodarz spożywał kolację tylko z domownikami (wyjątkiem byli samotni i bezdomni). Dopiero później mogli udać się do innych domostw.

Podlasie

Do świątecznego stołu powinno zasiadać się według wieku. Także kolejność spożywania potraw jest przestrzegana - często poczynając od kutii. Gospodarz natomiast serwuje kisiel z owsianej mąki. Do picia, podobnie jak w wielu innych regionach, podawany jest kompot z suszu. Pod obrus wkładane są karteczki z dowcipnymi życzeniami a po skończonej wieczerzy nie sprząta się stołu, aby dusze zmarłych mogły pożywić się resztkami jedzenia

"Co kraj to obyczaj" - tak jest i z tradycjami w regionach Polski. Jednak to co nas łączy to bajeczne dekoracje, przystrojona choinka, łamanie się opłatkiem czy śpiewanie kolęd. W odczuciu chyba każdego z nas jest to nieodłączna część świąt.

A jakie Ty praktykujesz zwyczaje, których nie wymieniłam? :)

22 grudnia

Tanie pakowanie prezentów + inspiracje

Tanie pakowanie prezentów + inspiracje
Święta tuż, tuż a prezenty jeszcze nie zapakowane? Spokojnie! Jest jeszcze dużo czasu, zdążysz :) Ja też jestem w trakcie pakowania prezentów i jak co roku szukam sposobów na kreatywne, efektowne a zarazem nie obciążające portfela rozwiązania. W związku z tym postanowiłam użyć papieru pakowego. Zobacz co z tego wyszło!


Prezenty (jeśli miały nieregularny kształt) przełożyłam do tekturowych pudełek, które znacznie ułatwiły mi pakowanie. Następnie owinęłam je, tanim jak przysłowiowy barszcz, papierem pakowym - 1,50 zł za arkusz, który pozwolił na zapakowanie aż trzech prezentów! To naprawdę taniuśko. Można go bez problemu kupić w sklepie papierniczym. 

Jako dodatki wybrałam sznurek (ok. 3 zł za szpulkę), gałązkę (darmocha z pobliskiego lasu) i piernik (akurat tego dnia piekłam - kolejna rzecz "przy okazji"). Co więcej, zapomniałam kupić etykiety, więc postanowiłam je wyciąć z kolorowej kartki znalezionej w szufladzie. Tak oto zapakowanie trzech prezentów kosztowało mnie mniej niż 4,50 zł (sznurka jeszcze zostało i to sporo).

Kombinacji na takie zapakowanie prezentów jest mnóstwo. Pierniki można zastąpić korą cynamonu, suszoną pomarańczą czy cukrową laską. Każdy z tych wyborów będzie miał swój urok. Dodatkowo sznurek można zastąpić kolorową, cienką wstążką ze świątecznymi nadrukami. Aby "ożywić" nieco kompozycję można dodać... naklejki. I można tak wymieniać bez końca.

Żeby post nie był zbyt nudny i krótki załączam kilka inspiracji znalezionych na zszywka.pl (po wpisaniu frazy "pakowanie prezentów").


Ciekawe pakowanie prezentów.

pakowanie prezentówJak pakować prezenty, pomysły i inspiracje na pakowanie prezentów w szary papier pakowy. Tanie pakowanie prezentów. DIY, lifestyle, święta, prezenty, pomysły.


To jak? Spakowałaś już prezenty czy zabawa dopiero się zacznie? :)

Zobacz także:

  1. ROZGRZEWAJĄCE NAPOJE NA ZIMOWE WIECZORY
  2. DIY KREM POD OCZY ZRÓB TO SAM
  3. INNOWACYJNE KOSMETYKI OD LABORATORIUM NATURELLA


19 grudnia

Rozgrzewające napoje na zimowe wieczory

Rozgrzewające napoje na zimowe wieczory
Wieczory coraz mroźniejsze a to oznacza, że nadszedł czas, aby podzielić się z Tobą recepturami na rozgrzewające napoje. Aromatyczne, bogate w smaku i... łatwe w wykonaniu. Myślę, że to odpowiednie słowa, aby opisać to, z czym dzisiaj do Ciebie przychodzę.

Gorąca czekolada

Gorąca czekolada - Rozgrzewające napoje na zimowe wieczory

Zacznijmy od gorącej czekolady. Ciężko znaleźć osobę, która by nie lubiła czekolady. Propozycja idealna nie tylko dla młodszych smakoszy, ale i dla tych starszych wielbicieli słodyczy.

Składniki:

  • 100g czekolady mlecznej
  • 50g czekolady gorzkiej
  • 1/2 szklanki mleka
  • 1/4 szklanki słodkiej śmietanki
  • cynamon (do smaku)
  • papryczka chili (opcjonalnie)

Wykonanie jest banalnie proste. Wystarczy wrzucić wszystkie składniki do rondelka i podgrzać do momentu rozpuszczenia czekolady.

Napój finalnie jest bardzo słodki, co można spokojnie zredukować zmieniając proporcje gorzkiej i mlecznej czekolady. Ponadto do czekolady można użyć dodatków takich jak bita śmietana, pianki, biszkopty czy słodkie posypki. Wybór należy do Ciebie :)

Aromatyczna herbata z dodatkami

Aromatyczna herbata z dodatkami - Rozgrzewające napoje na zimowe wieczory

Kolejnym trunkiem jest herbatka nazywana przeze mnie "zimową", ponieważ w tym czasie piję ją najchętniej. Sprawdzi się podczas wieczornego seansu, ale także wspomoże Cię podczas przeziębienia.

Składniki:

  • kawałek kory cynamonu
  • kilka goździków (do 5 szt.)
  • nieduży kawałek startego imbiru
  • gruby plaster pomarańczy
  • gruby plaster cytryny
  • 1-2 łyżeczki miodu
  • sok (opcjonalnie)

Wszystkie składniki zalać ok. 1/2 litra wody i gotować pod przykryciem przez 15 min. Po tym czasie wywar należy odcedzić i podawać jeszcze gorący. Zaletą tego napoju jest możliwość dowolnego modyfikowania składu. Miód Ci nie odpowiada? Zastąp go brązowym cukrem lub ulubionym sokiem. Nie lubisz goździków? Pomiń je. To proste!


To są moje dwa ulubione, rozgrzewające napoje. Sięgam po nie tak często, jak tylko mogę. Zima jest świetnym czasem, aby pozwolić sobie na chwilę rozkoszy z tak pyszną, gorącą czekoladą czy apetycznie pachnącą herbatką.

A jakie są Twoje ulubione, zimowe napoje? :)

Zobacz także:

  1. DOMOWE SPA DLA STÓP NIE TYLKO LATEM!
  2. MAKIJAŻ HYBRYDOWY Z MARKĄ LUMENE
  3. DIY MASECZKA W PŁACHCIE ORAZ ROLA POMIDORA W KOSMETYCE


17 grudnia

Seria winogronowa od Garniera - znowu przeciętniak?

Seria winogronowa od Garniera - znowu przeciętniak?
Tym razem przychodzę z testem nie jednego, nie dwóch, ale aż czterech produktów! Dokładniej rzecz biorąc jest to seria kosmetyków do twarzy z Garniera. A żebyś miała pełny obraz sytuacji to dopowiem tylko, że jest to seria z ekstraktem z winogron do skóry normalnej i mieszanej. Umówmy się, Garnier to firma, która tworzy albo kosmetyki bestsellery, albo średniaczki. Sprawdźmy, do której z tych grup zalicza się nowa seria.

Seria winogronowa od Garniera - znowu przeciętniak?

Formuła kosmetyków zawiera aż 96% składników pochodzenia naturalnego, w tym ekstrakt z winogron, ceniony ze względu na swoje właściwości odświeżające, nawilżające i rozświetlające. Winogrona stosowane w produkcji pochodzą z włoskich upraw, gdzie mają idealne warunki do wzrostu. Pozostałe 4% składu zapewnia kosmetykowi odpowiednią konsystencje oraz trwałość.

Żel do mycia twarzy

Od producenta
Odświeżający żel do mycia twarzy to dokładne i delikatne oczyszczanie skóry normalnej i mieszanej. Lekka, żelowa konsystencja w kontakcie z wodą zamienia się w puszystą piankę, która doskonale zmywa zanieczyszczenia, w tym sebum i ewentualne resztki makijażu. Skóra jest promienna i pełna blasku, doskonale oczyszczona, a jednocześnie odpowiednio nawodniona.

Seria winogronowa od Garniera - znowu przeciętniak?

Skład:
Aqua/Water, Coco-Glucoside, Sodium Lauryl Sulfate, Glycerin, Sodium Chloride, Aloe Barbadensis Leaf Juice Powder*, Vitis Vinifera Fruit Water/grape Fruit Water, Sodium Hydroxide, Citric Acid, Pentylene Glycol, Salicylic Acid, Parfum/Fragrance

Żel znajduje się w wygodnym opakowaniu z pompką. Ma winogronowy zapach i jest przezroczysty. Dobrze się pieni i oczyszcza. Niestety błędnym stwierdzeniem jest, że kosmetyk nawilża czy nawadnia. Skóra po jego użyciu jest szorstka, ściągnięta i mocno wysuszona. Nie jest to komfortowe uczucie.

Tonik

Od producenta
Odświeżający tonik do twarzy to natychmiastowe odświeżenie skóry normalnej i mieszanej. Po jego użyciu cera staje się miękka, nawilżona i cudownie rozświetlona. Produkt doskonale tonizuje twarz, zwęża pory i przywraca skórze naturalne pH, dzięki czemu przygotowuje ją na wchłonięcie cennych składników odżywczych z kremu, a także wspomaga jej naturalne funkcje ochronne, oczyszcza i nadaje skórze zdrowego blasku. Skład pozbawiony parabenów, oleju mineralnego, silikonów i sztucznych barwników zmniejsza ryzyko podrażnień skóry, pozwalając jej zachować poczucie świeżości i nawilżenia.

Seria winogronowa od Garniera - znowu przeciętniak?

Skład:
Aqua/Water, Alcohol Denat, Glycerin, Aloe Barbadensis Leaf Juice Powder*, Vitis Vinifera Fruit Water/grape Fruit Water, Sodium Hydroxide, Sodium Phytate, Caprylyl/Capryl Glucoside, Salicylic Acid, Parfum/Fragrance

To co mnie najbardziej zdziwiło w tym produkcie to fakt, że się pieni. Pierwszy raz spotkałam się z tym w tego rodzaju kosmetyku. Tonik jest zbawieniem dla skóry po użyciu żelu  z tej samej serii. Jest ona mniej wysuszona, ale nie powiedziałabym, że produkt mocno nawilżył cerę - tak naprawdę w ogóle tego nie zrobił. Ponadto mam wrażenie, że skóra po jego zastosowaniu lekko się świeci, a w szczególności w strefie T.

Krem do twarzy

Od producenta
Odświeżający krem do skóry normalnej i mieszanej neutralizuje szkodliwe działanie czynników zewnętrznych, odświeża i nawilża przez 48h. Zawarte w nim antyoksydanty pochodzenia naturalnego pozwalają zwalczać wolne rodniki. Lekka i nietłusta konsystencja doskonale rozprowadza się na skórze i szybko w nią wchłania, co sprawia, że użycie kremu do skóry normalnej i mieszanej jest niezwykle przyjemne i komfortowe.

Seria winogronowa od Garniera - znowu przeciętniak?

Skład:
Aqua/Water, Glycerin, Alcohol Denat, Dicaprylyl Ether, Caprylic/Capric Triglyceride, Zea Mays Starch/Corn Starch, Polyglyceryl-3 Methylglucose Distearate, Stearyl Alcohol, Glyceryl Stearate SE, Aloe Barbadensis Leaf Juice Powder*, Vitis Vinifera Fruit Water/grape Fruit Water, Carbomer, Glycine Soja Oil/Soybean Oil, Sodium Hydroxide, Sodium Phytate, Caprylyl Glycol, Xanthan Gum, Tocopherol, Salicylic Acid, Parfum/Fragrance

Produkt delikatnie pachnie winogronem i ma biały kolor. Krem, tak jak zapewnia producent, jest lekki, aksamitny w konsystencji i szybko się wchłania. Całkiem dobrze nawilża, co ratuje naszą skórę po użyciu żelu do mycia twarzy. Mimo to ten krem nie znajdzie się wśród moich ulubionych.

Mleczko do demakijażu

Od producenta
Odświeżające mleczko do demakijażu do skóry normalnej i mieszanej to doskonale oczyszczona i odświeżona twarz. Skóra po jego użyciu jest miękka, delikatna i cudownie nawilżona. Pozbawiona parabenów, oleju mineralnego, silikonów i sztucznych barwników mleczko nie podrażnia skóry twarzy, pozwalając jej zachować odpowiedni komfort. Lekka, mleczna konsystencja doskonale się rozprowadza i skutecznie usuwa zanieczyszczenia, dzięki czemu kosmetyk świetnie wpisuje się w codzienną rutynę pielęgnacyjną.

Seria winogronowa od Garniera - znowu przeciętniak?

Skład:
Aqua/Water, Isopropyl Palmitate, Glycerin, Propanediol, Aloe Barbadensis Leaf Juice Powder*, Vitis Vinifera Fruit Water/grape Fruit Water, Carbomer, Sodium Hydroxide, Sodium Phytate, Alcohol, Caprylyl Glycol, Acrylates/C10-30 Alkyl Acrylate Crosspolymer, Salicylid Acid, Parfum/Fragrance

Mleczko ma raczej typową konsystencję dla tego typu produktów. Przyjemnie pachnie i... tutaj byłby koniec wymieniania zalet. Mimo starannego zmywania makijażu kolejnego dnia pod oczami pojawiła się "panda" od niedomytego tuszu, co na wstępie nie zachęca do używania tego produktu. Ponadto na twarzy pozostaje mocno lepiąca się powłoka, która nie ma nic wspólnego ze świeżością. Daje to wrażenie jakby twarz nie była myta przez bardzo długi okres  czasu. Moim zdaniem jest to, wraz z żelem myjącym, najsłabszy produkt tej serii.


Idea serii może i była trafiona, ale wykonanie pozostawia wiele do życzenia. Wiele do życzenia pozostawia także skład, w którym można znaleźć m.in. alkohol - niestety często wysoko w składzie. 96% naturalnych składników wygląda lekko mówiąc na mydlenie oczu. W związku z tym postanowiłam rozstać się z serią (powędrowała w świat), pozostał ze mną jedynie tonik i tylko dlatego, że wykończyłam ten obecnie używany.

Tak wygląda moje zdanie na temat tej serii produktów. A co Ty o niej myślisz? :)

Zobacz także:

  1. DIY Krem pod oczy zrób to sam
  2. Innowacyjne kosmetyki od Laboratorium Naturella
  3. Pędzle KAVAI tańszymi odpowiednikami HAKURO?

24 października

Domowe SPA dla stóp nie tylko latem!

Domowe SPA dla stóp nie tylko latem!
Czy Ty też masz wrażenie, że stopy to najbardziej zaniedbywana przez nas część ciała? Pewnie się nawet nad tym nie zastanawiałaś. Ludzie przypominają sobie o nich latem, kiedy zmieniają obuwie na lżejsze, bardziej przewiewne i odsłaniające nieco więcej niż to zimowe. Za to zimą dają sobie z nimi spokój ukrywając je w grubych skarpetach... O stopy należy dbać cały rok, więc zapraszam Cię na post o domowym spa dla stóp.

Domowe SPA dla stóp nie tylko latem!

U mnie zazwyczaj odbywa się to w trzech krokach, a mianowicie:

  1. Kąpiel stóp w ciepłej wodzie z solą lub szarym mydłem
  2. Peeling stóp lub potraktowanie ich pumeksem
  3. Maska do stóp lub mocno nawilżający balsam

Kąpiel stóp



Domowe SPA dla stóp nie tylko latem!

Kąpiel stóp to nic innego jak moczenie stóp w wodzie z dodatkami. Może to być sól, szare mydło czy przeróżne składniki odżywcze. Taki zabieg zmiękcza naskórek, nawadnia skórę stóp i dostarcza jej składników odżywczych w zależności od dodatków.
Jest to świetny sposób na odprężenie się i relaks dla stóp. Dzięki temu pozbędziemy się bólu oraz zwalczymy bakterie.
Jednak woda nie powinna być zbyt gorąca, ponieważ może to spowodować wysuszenie skóry stóp. Dodatkowo kąpiel taka powinna trwać 15-20 minut.

Przykładowe dodatki do kąpieli:



Domowe SPA dla stóp nie tylko latem!


  1. Sól - pozwoli zmiękczyć naskórek. Możemy wybrać tą odświeżającą, leczniczą, relaksującą, ale także sól kuchenną.
  2. Soda - pomaga zmiękczyć twardą skórę pięt. To także świetny środek dezynfekujący - codzienna kąpiel stóp w wodzie z sodą może zapobiec ich nadmiernemu poceniu się. Do miski dodajemy 5-6 łyżek sody.
  3. Zioła - możemy dodać różne zioła w zależności od problemu. Dla przykładu: nadmierną potliwość może pomoże zwalczyć tymianek, rozmaryn i lawenda. Napar z mięty lub czarnego bzu przyniesie ulgę odparzonym stopom, natomiast dla tych poranionych najlepsza będzie kąpiel z szałwią, korą dębu albo skrzypem polnym. Jeśli zaś twoje stopy są zmęczone po długim i ciężkim dniu,  najlepsza będzie kąpiel z rumiankiem. Szklankę ostudzonego naparu z ziół wlewamy do miski w ciepłą wodą.

Kąpiele do stóp możesz też robić z użyciem soku z cytryny, mleka, miodu, oliwy z oliwek czy cynamonu...


Przepis na udaną kąpiel stóp:


Kąpiel mleczno-miodowa – 3 szklanki mleka, 3 łyżki miodu, 2 łyżki soli morskiej, 1 łyżeczka sody oczyszczonej. Podgrzej mleko i rozpuść w nim miód. Wymieszaj dokładnie. W misce z gorącą wodą rozpuść sól i sodę. Następnie wlej mleko z miodem. Gotowe. Twoje stopy będą Cię za to kochać.

Kąpiel odżywcza - potrzebujemy 1 łyżeczkę miodu, 1 łyżeczkę mydła w płynie, 2 łyżeczki olejku ze słodkich migdałów - wszystkie składniki dodajemy do wody i mieszamy. Miód ma działanie antybakteryjne, dzięki czemu doskonale oczyści stopy. Olej z migdałów pomoże je nawilżyć.

Peeling



Domowe SPA dla stóp nie tylko latem!

Peeling to świetny sposób nie tylko na pozbycie się martwego naskórka i wygładzenie stóp, ale także na poprawę krążenia krwi. Do tego zabiegu możesz wykorzystać gotowe peelingi lub zrobić taki kosmetyk samodzielnie. Wystarczy, że wymieszasz kawę z oliwą lub cukier z miodem i gotowe! Wariantów jest mnóstwo - ogranicza Cię jedynie wyobraźnia.

SOS popękane stopy

W przypadku, kiedy pęknięcia skóry są bolesne, należy moczyć stopy w ciepłej papce sporządzonej z rozgotowanego siemienia lnianego. Zabieg należy stosować codziennie, przez tydzień.

Na pękającą skórę stóp dobrze działa również okład wazelinowy. Należy lekko podgrzać sześć łyżek wazeliny, dodać pół łyżeczki witaminy E i kilka kropli olejku herbacianego. Wystygniętą masą smaruj stopy aż do wchłonięcia. Zabieg najlepiej wykonywać wieczorem i nałożyć bawełniane skarpetki.

Nawilżanie



Domowe SPA dla stóp nie tylko latem!

Ostatnim etapem jest nawilżanie. Można do tego użyć maski do stóp, treściwego kremu czy balsamu. Dobrą opcją jest założenie bawełnianych skarpet na czas snu, co pomoże przy wchłanianiu się kosmetyku. Genialnie regeneruje produkt firmy SHEFOOD, o którym pisałam TUTAJ

Taki balsam można także zrobić samemu np. z naturalnego masła (masło shea), olejków (kokosowy, ze słodkich migdałów, makadamia) lub maści z witaminą A (kupisz ją w każdej aptece).


Teraz, kiedy poznałaś rytuał pielęgnacyjny stóp nie pozostaje nic innego jak przełożyć teorię na praktykę. Powodzenia! :)

A może masz własny rytuał pielęgnacyjny? Daj znać w komentarzu! :)

19 października

Innowacyjne kosmetyki od Laboratorium NATURELLA

Innowacyjne kosmetyki od Laboratorium NATURELLA
Słyszałaś o biosurfaktynie z rzepaku? Nie? Zaskoczę Cię jeszcze bardziej dodając, że dostępne są kosmetyki z jej wykorzystaniem. Jednym z takich przykładów są produkty oferowane przez Laboratorium NATURELLA. Miałam okazję przetestować kilka z tych kosmetyków, w związku z czym zapraszam Cię na recenzję.

Czym jest biosurfaktyna?

Jest to substancja powierzchniowo czynna, która posiada właściwości myjące, pieniące i antybakteryjne. Powstaje z odnawialnego surowca. Jej produkcja jest w pełni ekologiczna, a pozostałości po rzepaku służą jako pasza dla zwierząt. Przewagą biosurfaktyny nad tradycyjnymi substancjami powierzchniowo czynnymi jest przede wszystkim bezpieczeństwo dla ludzi, w tym alergików, oraz dla środowiska.

Innowacyjne kosmetyki z biosurfaktyną od Laboratorium NATURELLA

Laboratorium NATURELLA to firma, która postawiła sobie za cel uzyskanie ekologicznych składników, które nie szkodzą środowisku. Wyznaje ona zasadę "więcej=mniej" - więcej zdrowia i ekologicznych rozwiązań oznacza mniej negatywnego wpływu na środowisko.
To dlatego receptury ich kosmetyków zawierają minimum 99% składników pochodzenia naturalnego oraz są biodegradowalne, jednocześnie zapewniając działanie.
Co więcej, aby ograniczyć zużycie wody podczas produkcji, produkty dozowane z butelek mają postać koncentratów.

Żel do mycia ciała

Innowacyjne kosmetyki z biosurfaktyną od Laboratorium NATURELLA

Żel do mycia ciała to kosmetyk używany przez znaczną część społeczeństwa. Kosmetyk z serii onlybio to żel o niezwykle delikatnym, wręcz niewyczuwalnym zapachu. Ma kremową konsystencję i jest przezroczysty. Funkcjonalne opakowanie pozwala na dozowanie odpowiedniej ilości produktu. Kosmetyk jest wydajny (wystarczy jedna pompka na całe ciało) i dobrze spełnia swoją funkcję.

Płyn micelarny

Innowacyjne kosmetyki z biosurfaktyną od Laboratorium NATURELLA

Z płynem micelarnym miałam styczność po raz pierwszy, więc trudno porównać mi go z produktami innej marki. Konsystencja kosmetyku jest płynna, wodnista. Zapach przypomina mi ten, który możemy spotkać w gabinecie stomatologicznym, ale działanie produktu wynagradza ten mankament. Płyn dobrze domywa makijaż i nawet tusz dał się bezproblemowo pokonać (!), co ucieszyło mnie najbardziej. Na całą twarz wystarcza jeden nasączony produktem płatek kosmetyczny - drugi używam tylko dla pewności :)

Na opakowaniu podana jest informacja, że nie ma konieczności mycia twarzy po użyciu produktu. Niestety w moim odczuciu pozostawia lekki, tłustawy filtr i z obawy o moją mieszaną cerę dodatkowo przemywam twarz.

Szampon

Innowacyjne kosmetyki z biosurfaktyną od Laboratorium NATURELLA

Szampon początkowo nie wyróżnił się niczym szczególnym. Dopiero po kilku zastosowaniach dostrzegłam jak genialnie podziałał na kondycję moich włosów!
Konsystencja i kolor podobne są do żelu do mycia. Całkiem dobrze się pieni i ładnie domywa włosy. Włosy po wyschnięciu pięknie się błyszczą i są miękkie co jest ogromną zaletą tego produktu. 
Myślę, że oprócz samodzielnego stosowania, kosmetyk świetnie sprawdziłby się jako baza do domowych szamponów.

Płyn do kąpieli

Innowacyjne kosmetyki z biosurfaktyną od Laboratorium NATURELLA

Tym kosmetykiem niektórzy mogliby być zawiedzeni. Przyczyna jest jedna - produkt nie pachnie. Kąpiel kojarzy się nam z relaksem a w tym pomaga piękny, unoszący się w łazience zapach. Niestety przy tym produkcie należałoby się wspomóc olejkami eterycznymi. Za to osoby, którym zależy wyłącznie na pielęgnacji nie miałyby mu nic do zarzucenia, ponieważ po jego użyciu skóra jest przyjemnie miękka.

Płyn do czyszczenia trudnych zabrudzeń

Innowacyjne kosmetyki z biosurfaktyną od Laboratorium NATURELLA

Oprócz linii onlybio Laboratorium NATURELLA posiada także serię onlyeco, do której należy płyn do czyszczenia. Postanowiłam, że jak testować to na całego i temu produktowi trafiło się nie lada wyzwanie. Rzuciłam go na głęboką wodę! Mój piekarnik nie od dziś potrzebował trochę uwagi... Przypalane wielokrotnie plamy aż prosiły się o wyczyszczenie. Z pomocą przyszła mu puszysta, gęsta pianaaaa... 

I tutaj zabijcie mnie, ale przypadkowo usunęłam zdjęcie "przed" i nie mam jak go odzyskać :/ Jednak przyznaję się bez bicia, że nie udało się w 100% usunąć zanieczyszczeń. Wielokrotnie przypalane miejsca nie do końca puściły, ale za to te świeższe poddały się i to szybko. Wniosek? Dbajmy o nasz piekarnik już od nowości, bo później nawet super płyn mu nie pomoże...

To co najbardziej mnie zaskoczyło (oprócz świetnego działania) to zapach - ładny, cytrynowy i kompletnie nie podrażniający zmysłu węchu. Rzadkość jeśli chodzi o silnie działające detergenty.

Podsumowanie

Kosmetyki zawierają fitosterole, które mają właściwości pielęgnujące, wzmacniają lipidową barierę naskórka i hamują utratę wody w skórze. Oprócz tego produkty zostały wzbogacone w oleje:
  • olej z sezamu - utrzymuje wilgoć w skórze; regeneruje i nabłyszcza włosy
  • olej ze słonecznika - zapobiega starzeniu się skóry; stymuluje wzrost włosów i je uelastycznia
  • olej z rzepaku - zatrzymuje wilgoć w naskórku; domyka łuski włosów wygładzając je


!Produkty nie zawierają barwników, olejków oraz substancji zapachowych a także pozbawione są SLS, SLES, parabenów, PEGów,, silikonów, parafin, olejów mineralnych, barwników, syntetycznych kompozycji zapachowych, fosforanów, substancji petrochemicznych i zwierzęcych.

To co mi się w nich podoba to fakt, że są skuteczne i nie podrażniają, co jest istotną informacją chociażby dla alergików. Ponadto opakowanie bardzo kojarzy się z naturą i jest funkcjonalne. Mało tego! Buteleczki nadają się do recyklingu. Dla przykładu: do butelki z dozownikiem (po zużyciu produktu) można przelać maskę do włosów zakupioną w "słoiczku" i tym sposobem ułatwić sobie jej aplikację.

A Ty co myślisz o tego typu produktach? Miałaś okazję testować? :)

16 października

Kosmetyki naturalne ONmacabim - test próbek cz. I

Kosmetyki naturalne ONmacabim - test próbek cz. I
O próbkach firmy ONmacabim (cóż za trudna nazwa :o ) dowiedziałam się całkiem przypadkiem z jakiegoś forum i jak to ja musiałam je zamówić. A co! W końcu trzeba korzystać jak jest okazja ;) Okazało się, że próbek przyszło całkiem sporo tylko, że nie do mojego typu cery - moja wina, mogłam napomknąć, że mam mieszaną... Mimo to i tak przetestowałam kosmetyki a co z tego wynikło przekonacie się w dalszej części postu.

Naturalne kosmetyki ONmacabim warte swojej ceny?

ONmacabim to Izraelskie laboratorium, które w marcu 2014 roku postanowiło otworzyć pierwszą filię na terenie Polski. Wprowadziło w życie swój plan, czyli połączenie unikatowych, pożytecznych właściwości ziół Judajskiej Pustyni z innowacyjną technologią współczesnego kosmetycznego przemysłu.

Linia NR

Linia na bazie wiesiołka dwuletniego dla cery normalnej, suchej i dojrzałej.

Naturalne kosmetyki ONmacabim warte swojej ceny?

Krem nawilżający do cery suchej i normalnej SPF 15

Krem ma bliżej nieokreślony, ale wyczuwalny przy nakładaniu zapach. Jest koloru białego i ma raczej typową dla kremu konsystencję. Po nałożeniu zostawia lekki film (cera lekko się błyszczy). Po zastosowaniu produktu skóra jest miękka, wygładzona i mam wrażenie, że bardziej jędrna... Myślę, że tak można to określić. Niestety okazało się, że lekko mnie zapchał (w szczególności mam tutaj na myśli czoło i okolice skroni).


Linia PR


Kosmetyki na bazie wyciągu z pietruszki. Przy stosowaniu kosmetyków tej linii konieczne jest stosowanie preparatów z filtrem powyżej 15.

Naturalne kosmetyki ONmacabim warte swojej ceny?
Od lewej: krem pod oczy, żel pod oczy, peeling

Odbudowujący krem pod oczy

Dzięki kremowej konsystencji produkt wygodnie się rozprowadza. Ponadto przyjemnie pachnie i dobrze nawilża. Poza tym nie zauważyłam jakiś spektakularnych efektów.

Żel intensywnie rozświetlający pod oczy

Produkt ma lekką, przezroczystą, żelową konsystencję. Zapach nie jest wyczuwalny. Żel nałożony jakby lekko rozgrzewa okolice oczu. Już po kilku minutach od nałożenia widać ogromną różnicę. Cienie są rozjaśnione a zmarszczki lekko wygładzone, co było miłym zaskoczeniem. W końcu krem pod oczy, który coś robi...

Peeling z ekstraktem z pietruszki

Peeling ten można stosować samodzielnie jako delikatne kwasy (są one zawarte w składzie). Po zastosowaniu konieczne jest używanie ochrony przynajmniej SPF 15. Jako że nie używam kwasów próbka powędrowała do siostry (post zostanie zaktualizowany).

Linia VC

Linia z wit. C z kwiatów Cytron do cery normalnej i suchej.

Naturalne kosmetyki ONmacabim warte swojej ceny?
Od lewej: serum z wit. C, liftingujący krem z wit. C, nawilżający krem z wit. C

Czyste serum z wit. C

Serum ma lekko oleistą konsystencję i jest przezroczyste. Ma przyjemny, cytrynowy zapach - mniej intensywny niż w kremie. Skóra po jego zastosowaniu jest wygładzona i aksamitna w dotyku. Tak jak w przypadku stosowania innych produktów z tej serii możemy zaobserwować, że skóra jest lekko rozjaśniona.

Krem liftingujący i nawilżający z wit. C

Kolor tak jak w przypadku kremu nawilżającego jest żółty. Produkt ma typowy dla tej serii, cytrynowy zapach. Skóra po jego zastosowaniu jest ładnie nawilżona. Przy nakładaniu kremu mam wrażenie, że trochę tępo się nakłada, ale nie jest to jakoś szczególnie niekomfortowe.


Krem nawilżający z wit. C

Produkt ma kremową konsystencję oraz żółtą barwę. Pachnie cytrynowo i dosyć intensywnie. Nałożony na skórę szybko się wchłania. Cera po jego zastosowaniu jest lekko rozjaśniona i dobrze nawilżona.


Podsumowanie

Cena produktów oferowanych przez firmę ONmacabin oscyluje w granicach 60 do nawet 368 złotych. Nie jest to zbyt zachęcające, ale kosmetyki mogą okazać się warte swojej ceny (a w szczególności kremy pod oczy).

Oczywiście testowałam jedynie próbki, więc powyższa recenzja powinna być raczej zaliczana do pierwszego wrażenia. Odczucia przy dłuższym stosowaniu mogłyby okazać się całkowicie odmienne.

Miałaś okazję poznać tą firmę? Co myślisz o jej produktach? :)

29 września

Makijaż hybrydowy z marką Lumene - pierwszy taki w Polsce

Makijaż hybrydowy z marką Lumene - pierwszy taki w Polsce
Lumene to fińska marka czerpiąca inspirację z krystalicznie czystej natury tego regionu. Ich nowa linia makijażu hybrydowego "Invisible Illumination" oparta jest na arktycznej wodzie źródlanej. Właśnie to czyni te kosmetyki tak wyjątkowymi.

Makijaż hybrydowy z marką Lumene - pierwszy taki w Polsce
Makijaż hybrydowy z marką Lumene - pierwszy taki w Polsce 

Celem tych kosmetyków jest stworzenie świeżego, pełnego życia wyglądu w zaledwie kilka sekund. Mają w tym pomóc zawarte w produktach pigmenty rozpraszające światło oraz odmładzający wyciąg z arktycznej maliny moroszki. Ponadto formuły wzbogacone o odmładzające peptydy
gwarantują skórze długotrwałe nawilżenie, wygładzenie oraz młodzieńczy blask. Linia Invisible Illumination w naturalny sposób łączy rozświetlenie, kolor i pielęgnację. To właśnie o to chodzi w makijażu hybrydowym.

24 września

Hydro booster jelly mask, czyli żelowa maseczka od Bielendy

Hydro booster jelly mask, czyli żelowa maseczka od Bielendy
Hydro booster jelly mask by Bielenda to żelowa maseczka o działaniu ultra nawilżającym.  Moja mama była nią zachwycona, więc nie mogłam się doczekać aż i ja ją wypróbuję. Czy równie dobrze spełniła moje oczekiwania?

Hydro booster jelly mask, czyli żelowa maseczka od Bielendy
Hydro booster jelly mask, czyli żelowa maseczka od Bielendy

Cena: 2,79 zł
Gramatura: 8g

20 września

Internetowa żebranina, czyli komć/komć i obs/obs

Internetowa żebranina, czyli komć/komć i obs/obs
Cześć! Bloguję niespełna rok, ale już w tak krótkim czasie zdążyłam zaobserwować pewną zależność. Na początku mojej przygody z blogowaniem, chcąc nieco "rozpromować" swoją stronę, zapisałam się do kilku grup na facebooku. Wszystko było dla mnie wtedy takie nowe i fascynujące, ale to, co od razu rzuciło mi się w oczy to komentarze typu "obs/obs" czy "kom/kom" z załączonym linkiem.

Internetowa żebranina, czyli komć/komć i obs/obs
Internetowa żebranina, czyli komć/komć i obs/obs

15 września

DIY maseczka w płachcie oraz rola pomidora w kosmetyce

DIY maseczka w płachcie oraz rola pomidora w kosmetyce
Maseczki w płachcie... kolejny trend rozpowszechniony przez Azjatki. Jednak coraz częściej widuje się sposoby DIY na taką maseczkę. Świetnie się sprawdzi przede wszystkim przy nanoszeniu na twarz rzadkich, domowych maseczek i to w tym celu taka płachta będzie przeze mnie robiona.

DIY maseczka w płachcie oraz rola pomidora w kosmetyce
DIY maseczka w płachcie oraz rola pomidora w kosmetyce

Do wykonania takiej płachty użyję chusteczek bawełnianych z Rossmanna (ok. 1,50 zł) i nożyczek.

Wykonanie

Wystarczy wyciąć otwory na oczy i usta oraz odpowiednio ponacinać chusteczkę aby łatwiej dopasowała się do kształtu twarzy. Według mnie za dużo z tym zabawy dlatego na zdjęciu widzicie jedynie wycięte otwory na oczy.

DIY maseczka w płachcie oraz rola pomidora w kosmetyce

Zdecydowanie bardziej preferuję sposób, który widziałam u Czarszki. Polega on na pocięciu chusteczki na fragmenty, które odpowiadają konkretnym partiom twarzy. Jest to o wiele szybszy i praktyczniejszy sposób.

DIY maseczka w płachcie - 1. czoło 2. nos oraz broda 3. policzki

Pomidor w kosmetyce

Płachta sprawdzi się np. do nanoszenia na twarz soku z pomidora. Pomidor jest cennym warzywem używanym w kosmetyce. Zawarty w nim oraz jego oleju, rozpuszczalny w tłuszczach likopen ochrania komórki skóry przed starzeniem i szkodliwym działaniem wolnych rodników. Oczyszcza, orzeźwia i rewitalizuje. α-hydroksykwasy zawarte w pomidorze odpowiedzialne są za usuwanie martwych komórek naskórka. Ponadto zmniejsza worki pod oczami, a witamina C wzmacnia drobne naczynia krwionośne i dodaje blasku. Łagodzi też zmiany potrądzikowe oraz rozjaśnia przebarwienia.

Ja robię to w ten sposób, że zblendowanego pomidora odcedzam przez sitko. Następnie bawełniane części chusteczki nasączam sokiem i nakładam na twarz (czasami wcieram też w szyję i dekolt). Ściągam po ok. 10 min. Najlepszym pomidorem byłby oczywiście z własnej działki, ale w sezonie i te z marketu świetnie się sprawdzą.

Jak spodobała Ci się taka forma maseczki w płachcie? Spróbujesz? :)

12 września

O witaminach z grupy B słów kilka - witamina B1

O witaminach z grupy B słów kilka - witamina B1
Czy ktoś jeszcze pamięta wpis o witaminie A (KLIK)? Był tak dawno, że nawet ja o nim prawie zapomniałam... Miała to być seria o witaminach dlatego dzisiaj czas na kontynuację. Praktycznie każdy z nas wie, że witamina B istnieje, ale czy umiesz powiedzieć o niej coś więcej? Jaki wpływ ma na nasz organizm? Jakie są objawy niedoboru? Ten post pomoże Ci odpowiedzieć na niejedno takie pytanie.


O witaminach z grupy B słów kilka - witamina B1
O witaminach z grupy B słów kilka - witamina B1


08 września

Pędzle KAVAI tańszym odpowiednikiem HAKURO?

Pędzle KAVAI tańszym odpowiednikiem HAKURO?
Aby makijaż był estetyczny i przyciągał uwagę, nie wystarczą dobre kosmetyki. Pomocne a wręcz konieczne są pędzle dobrej jakości. I tutaj pojawia się problem. Na rynku dostępnych jest wiele akcesoriów z tego zakresu. Naturalne włosie, syntetyki, pacynki czy tzw. szczotki zapewniają nam szeroki wybór. Półki cenowe również wahają się od kilku do kilkuset złotych. Ale na co się zdecydować? Dzisiaj przyjrzymy się pędzlom polskiej marki KAVAI.

Pędzle KAVAI tańszym odpowiednikiem HAKURO?
Pędzle KAVAI tańszym odpowiednikiem HAKURO? KAVAI 84 (białe włosie), KAVAI 88

04 września

Tanie lakiery hybrydowe z Aliexpress. Czy warto brać je pod uwagę?

Tanie lakiery hybrydowe z Aliexpress. Czy warto brać je pod uwagę?
Szał na hybrydy trwa w najlepsze. Nawet ja skusiłam się na ten trend i zaczęłam zabawę z lakierami hybrydowymi. To co może przerazić to cena takiego lakieru, bo jest to około 30 zł. Myślę, że to dobre usprawiedliwienie dla zakupów na Aliexpress. Lakiery hybrydowe na tej stronie są tanie, ale czy dobrej jakości? W związku z tym pytaniem piszę tego posta. Zapraszam do zapoznania się z moją opinią na temat lakierów hybrydowych z Aliexpress.

Dla tych co nie wiedzą, Aliexpress to "chińska" strona internetowa o bardzo szerokim asortymencie, gdzie macie możliwość zamówić przesyłkę bez poniesienia kosztów dostawy. Produkty często są tanie a bardzo dobre jakościowo.

UWAGA! Ceny podane w $ pochodzą z dnia pisania postu i mogą różnić się od tych obecnych. Natomiast ceny w złotówkach pochodzą z dni, kiedy dokonywałam zakupu. Z tego powodu mogą występować małe rozbieżności.

VENALISA - LINK

$1,82 (6,75 zł)


Tanie lakiery hybrydowe z Aliexpress. Czy warto brać je pod uwagę?
Lakiery hybrydowe Aliexpress VENALISA kolor: 937 oraz 917

01 września

Cukier narkotykiem XXI wieku

Cukier narkotykiem XXI wieku
Słodycze, napoje gazowane, pieczywo, płatki śniadaniowe a nawet keczup - łączy je jedno... cukier. Istnieją różne uzależnienia: alkohol, papierosy czy narkotyki to tylko kilka z wielu używek. Zdecydowanie największym z nałogów jest cukier. Uzależnia bardziej od kokainy. Co gorsza ludzie spożywają go nieświadomie przez co nawet nie wiedzą, że jego całkowite odstawienie może być dla nich tak trudne.

Cukier narkotykiem XXI wieku

Dlaczego tak często dodawany jest niemal do każdego wyprodukowanego pożywienia? Bo skłania człowieka do sięgnięcia po jeszcze jedną paczkę, po jeszcze jeden kęs, po jeszcze jedną szklankę ulubionego napoju. Organizm uzależniony od cukru pragnie go więcej i więcej. I nie prawdą jest, że odstawiając słodycze przestajemy go spożywać - dodawany jest do produktów, w jakich byśmy się go nie spodziewali.

Cukier ma ogromny wpływ na organizm a w szczególności na pracę mózgu. Nie chodzi mi tutaj o wagę czy liczne choroby związane ze spożywaniem tego produktu - to jest zbyt oczywiste. Mówiąc, że cukier ma wpływ na organizm mam na myśli zaburzenia koncentracji, podejmowanie pochopnych decyzji (np. podczas zakupów)... najprościej mówiąc OGŁUPIA NAS.

Najlepszym dowodem na uzależnienie od cukru jest test przeprowadzony przez Michaela GrothausaZrobiony przez niego dwutygodniowy "cukrowy detoks" wykazał, że mimo spożywania określonej liczby kalorii (a w konsekwencji schudnięcia) jego mózg nadal uzależniony był od cukru.

Michael relacjonuje, że odstawienie cukru okazało się trudniejsze niż się spodziewał i nie miał tu na myśli samodzielnego gotowania posiłków z surowych składników. Wystąpiły u niego takie objawy jak:
  • bóle głowy, 
  • silna ochota na napoje gazowane i słodycze, 
  • brak koncentracji, 
  • zamglony umysł, 
  • podirytowanie, 
  • silne przygnębienie
objawy bardzo podobne, o ile nie identyczne, jak przy odstawieniu narkotyków. Szóstego dnia symptomy stopniowo zaczęły zanikać. Oznaczało to, że organizm przyzwyczaja się do innych źródeł energii.

Cukrowy detoks sprawił, że Michael był bardziej produktywny (mocniej angażował się w przeprowadzane wywiady), o wiele lepiej mógł się skoncentrować na wykonywanym zadaniu i szybciej reagował. Ponadto jego kubki smakowe stały się bardziej wyczulone ( wyczuwały nowe, dotychczas nieznane mu smaki) oraz czas zasypiania skrócił się do 10 min. Wstawanie nie było już takim problemem jak wcześniej...

Trzeba przyznać, że artykuł inspiruje do zmiany stylu życia a przynajmniej do rzucenia sobie dwutygodniowego wyzwania. Może być to trudne - życie w biegu, wszechobecny cukier na sklepowych półkach a nawet lenistwo - jednak moim zdaniem warto ograniczyć ten czynnik uzależniający. Zamiast słodkich napojów wybrać wodę czy soki z sokowirówki, dokładnie czytać składy produktów... Nie dajmy się omamić firmom, które chcą zbić na nas majątek! Cukier w produktach = większe zyski ze sprzedaży. Bądźmy świadomi swojego wyboru.

Artykuł, który mnie zainspirował - KLIK

Copyright © 2016 Concordiaa , Blogger